Wyruszyliśmy może troszkę niewyspani i zmęczeni, ale nasze serca pełne radości sprawiały, że duchem byliśmy już na Jasnej Górze. Na trasie pielgrzymki czekała na nas Przeprośna Górka. To tam wszyscy bracia i siostry przepraszają się, by z czystym sercem móc stanąć u Jasnogórskiej Pani. Jedyny postój w Lubojnej minął szybko i ruszyliśmy na ostatni odcinek prowadzący do Czarnej Madonny.